Nasza szkoła ma wspaniałych Absolwentów
Wspomnienia absolwentów
Podczas mej ośmioletniej wędrówki po wiedzę, miałem wielu przewodników. Wszyscy prowadzili do jednego celu – zrozumienia i polubienia przedmiotu. Jedni wybierali drogi krótkie i proste, byleby zrozumieć zadanie. Inni zaś prowadzili żądnych wiedzy okrężnymi ścieżkami, aby ukazać wszystkie krajobrazy i walory wędrówki. Byli też tacy, którzy wiedli nas szlakami trudnymi i skalistymi, abyśmy w przyszłości z łatwością pokonywali kolejne, coraz trudniejsze szczyty.
Aby przejść jakąkolwiek z tych dróg, nieodzownym jest dobry, zaufany przewodnik, który wie, kiedy można puścić grupę wolno,
a kiedy trzeba podać rękę. Takich przewodników można spotkać w naszej szkole, dlatego chciałbym podziękować wszystkim nauczycielom za wytrwałe kreślenie map na szkolnych podręcznikach. Żadnego z Was nie zapomnę!(
)
Łukasz Ołtuszewski
(
)Poznałem tu wielu nowych przyjaciół, nowych nauczycieli. Sam jestem typem człowieka, który lubi zawierać nowe przyjaźnie, przebywać w większym gronie osób, inaczej mówiąc, jestem towarzyski. Wydaje mi się, że dzięki temu zyskałem szacunek moich rówieśników, zyskałem ich przyjaźń. Powracając do szkoły, jestem pewien, że będzie mi ją trudno zapomnieć. Muszę jedno przyznać, w tej szkole czułem się bezpieczny. Wiedziałem, że w razie niepowodzeń mogę liczyć na nauczycieli, którzy chętnie służą pomocą. Szkołę tę można porównać do perły, która jest droga, cenna, i trudno
bez niej się obejść. Przy wspominaniu jest pewnym symbolem. Perły nie znajduje się tu i tam, jej trzeba poszukać, wysilić wzrok, ale jak uda się ją znaleźć, czujemy ulgę, wiemy, że o to nam chodziło. W pewnym sensie to samo jest z tą szkołą, jest wyjątkowa, bez niej nie wiedziałbym tyle, ile wiem.
Bartosz Czubek
(
) W szkole moje uznanie budził stosunek nauczycieli do uczniów, w większości bardzo dobry. Nauczyciele starali się pomagać i często okazywali nam zrozumienie. Również uczniowie często potrafili się pozytywnie odwdzięczyć. Przy Waryńskiego 36 starano się, żeby młodzież tu uczęszczająca była kimś w swojej przyszłości. Próbowano wszczepić dawkę kultury młodemu człowiekowi. Na tym polu szczególnie męczyła nas pani od plastyki. Na szczęście nie była ona wyjątkiem. Wielu pracowników szkoły zdawało sobie sprawę, jaki wpływ będzie miało ich zachowanie na naszą osobowość. Mogę śmiało powiedzieć, że po lekcji z każdym nauczycielem coś we mnie pozostało. Czuło się, że każdy pedagog jest tutaj inny niż jego kolega po fachu ze szkoły państwowej. Tu chciano ze mnie zrobić człowieka myślącego i żywo patrzącego na świat. (
)
Krzysztof Wasiluk
Tak naprawdę w naszej szkole spędziłam zaledwie kilka miesięcy(
). Przez siedem lat uczęszczałam do szkoły podstawowej w Żywcu. Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu ze szkołą społeczną, dlatego byłam przerażona perspektywą chodzenia do tej szkoły. Jak się później okazało - niepotrzebnie. Pamiętam mój pierwszy dzień w nowej szkole, miałam poznać swoją klasę. Wiele złego słyszałam o szkołach społecznych, o uczniach do nich uczęszczających i o nauczy-cielach w nich uczących. Jednak wkrótce przekonałam się, że nie zawsze trzeba wierzyć w to, co inni mówią. Klasa okazała się wspaniała, poznałam wielu ciekawych ludzi, nie tylko chodzących do mojej klasy, ale też z innych klas.
Myślę że to, iż jest nas tak mało, powoduje miłą atmosferę. Jeden zna drugiego, nie wszyscy się uwielbiają, ale jest
to zrozumiałe, ponieważ każdy jest inny. Jeżeli chodzi o relacje między nauczycielami i uczniami, to jest ona na pewno
pozytywna. To dobrze, że uczeń wie, że gdy ma jakiś problem, może podzielić się nim ze swoim nauczycielem, licząc na
zawsze pomocną dłoń. Jednym słowem nasza szkoła jest bardzo zbliżona do ideału. Na pewno długo i miło będę ją wspominać.
Joanna Miniewicz
Chodziłam do tej szkoły przez pięć lat, a mianowicie od czwartej klasy. Moja klasa okazała się miłą i sympatyczną grupą. (
) Ogólnie moją podstawówkę bardzo lubiłam, a wręcz po lekcjach nie chciało mi się iść do domu. Zawsze panowała tam miła atmosfera, wszyscy się znali, po prostu tam wszystkim było dobrze.
Natalia Hofman


















